EMOCJE,  NA URODZINY

3…4 – MAMO STAŁAM SIĘ MAMĄ

Mamo stałam się Mamą.

to trudna rola, wiem to od pierwszych dni, nie przypuszczałam, że aż tak trudna. Dziś, w tym wieku już wiem, że łez nie warto skrywać. Płaczę gdy boli. Moja córka… tak! Moja córka (ej w ogóle jak to brzmi) umie już stać, nie zliczę tych upadków na tyłek jej, ale dobrze, niech wie od małego, że w tych czasach dupę trzeba mieć twardą, bo serce pewnie będzie miała mięciutkie (po mamusi) 

Przeoczyłam gdzieś 33.
Pierwszy raz nie napisze, że dużo się wydarzyło w tym minionym roku, nie zmieniłam pracy, partnera, nie zrobiłam żadnego kursu, szkolenia etc., bo prócz mojej córki na świecie nic innego ciekawego nie było. Zajęła całą moją przestrzeń, bycie mamą to przede wszystkim bezwarunkowa miłość pełna poświęceń. 

Dziś to ja uczę Ją. Mnie wychowała silna kobieta, wpoiła najlepsze wartości, dziś przekazuje je dalej, a Natalia Teresa chłonie jak gąbka.

_____________________________________________________________

Nikt mnie nie uprzedził…

że bycie mamą to także tęsknota za kobietą, którą kiedyś byłam, za dawnymi rytuałami, za ciszą, za sobą. 

Nikt mnie nie uprzedził…

że czasem tęsknota za dawną sobą będzie gryzła bardziej niż zmęczenie, bo macierzyństwo to nie tylko ZMIANA ŻYCIA, to utrata fragmentów siebie, których nikt nie żegna. 

I tak! Kocham moje dziecko bardziej niż kogokolwiek. Patrzę w lustro, ocieram łzy i wracam do roli, której nikt mnie nie nauczył, ale w której daję z siebie wszystko każdego dnia i to nie znaczy, że żałuje dziecka! To znaczy, że byłam kimś i wciąż próbuje się odnaleźć w nowej roli.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *