EMOCJE

STRATA=ZYSK

Wielokrotnie w życiu ponosiłam straty.
Straciłam poczucie bezpieczeństwa, gdy zmarł mój Tata. Straciłam zaufanie do partnera, który mnie zdradzał. Straciłam przyjaciółkę, kiedy na świat przyszło moje dziecko. Straciłam tysiące zdjęć, gdy zepsuł się telefon. Straciłam możliwość awansu, bo zmienił się dyrektor. Straciłam szacunek do kogoś z bliskiej rodziny. Straciłam siły i chęć do życia. Straciłam siebie.

Straciłam… aby w końcu zyskać.

Każda strata bolała. Każda zostawiła ślad. Ale z czasem dostrzegłam, że za tym, co znika, pojawia się coś nowego.
Że strata nie zawsze jest pustką – czasem jest początkiem.

Gdy odeszło poczucie bezpieczeństwa po śmierci Taty – zyskałam większą wdzięczność za każdą chwilę z bliskimi.

Gdy zawiodłam się na partnerze – zyskałam siłę, by stawiać granice i świadomość, że zasługuję na szczerość.

Gdy przyjaciółka odeszła po narodzinach mojego dziecka – zyskałam miejsce na relacje, które są prawdziwe i wspierające.

Gdy utraciłam tysiące zdjęć – odkryłam, że wspomnienia najpiękniej zapisują się w sercu, a nie w pamięci telefonu.

Gdy nie dostałam awansu – zyskałam naukę, że czasem zamknięte drzwi kierują w stronę lepszych możliwości.

Gdy pękła iluzja szacunku do kogoś bliskiego – zyskałam jasność, komu mogę ufać i kto naprawdę jest po mojej stronie.

Gdy opadły siły i chęci do życia – zyskałam moment zatrzymania i przestrzeń, by odbudować siebie od nowa.

Gdy straciłam siebie – zyskałam szansę, by się odnaleźć, w bardziej prawdziwej, świadomej wersji.

Strata nie musi być końcem. To wstęp po nowe.

Dlatego wierzę dziś, że strata = zysk.
Nie od razu. Nie w prosty sposób. Ale zawsze w perspektywie serca, które potrafi się podnieść i iść dalej.

Czasem tracimy ludzi, rzeczy, możliwości… i wydaje się, że to koniec świata. A potem przychodzi moment, kiedy widzimy, że w tej stracie kryje się dar, że życie zabiera tylko po to, by zrobić miejsce na coś lepszego.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *