BABIOGÓRSKI PARK NARODOWY – PIERWSZE SZCZYTOWANIE.
Ta „Kapryśnica” dała mi to co ma w sobie najpiękniejsze, przepiękne widoki, przejrzyste niebo, bezwietrzny czas na szlaku jak i na szczycie, można rzec: okno pogodowe o jakim marzy nie jeden wspinacz. O kim mowa? O głównej bohaterce tego wpisu: Babiej Górze i jej najwyższym punkcie Diablak 1725 m n.p.m.
Jako, że to mój pierwszy zdobyty pieszo szczyt w Polsce, nie miałam zupełnie pojęcia co mnie czeka, tak jak wtedy, gdy pierwszy raz wsiadałam do samolotu, czułam podekscytowanie, ciekawość i chęć przygody. Niestety dość szybko, bo już po około 10 minutach od wejścia na szlak zdałam sobie sprawę, że łatwo nie będzie, jeśli ma być pięknie. Szlak czerwony okazał się, tak jak i sama góra złożony z kamieni, przy którym dobre buty to podstawa. Stąpać po kamieniach, gdzie w każdej chwili stopa może się poślizgnąć, wykrzywić itp., to nie lada wyzwanie dla obuwia. Wejście na szczyt okazało się jednak dużo prostsze niż zejście. Dla mnie osobiście zejście było dużo bardziej wymagające, zwłaszcza dla moich kolan, ciągłe schodzenie po kamiennych schodach w dół przyprawiało mnie czasem o złość biorącą się oczywiście ze zmęczenia, walczyłam ze sobą, ze swoją głową, słabościami, emocjami, by na koniec sobie podziękować za wytrwałość. Ta podróż była kształtująca dla mojego charakteru jak i sylwetki i wiecie co? Chcę już zdobyć kolejny szczyt!
Ta królowa Beskidów – wystrojona w zieloną szatę jodeł, świerków i buczyn jesienią zakłada spódnicę ozdobioną deseniem złotych i czerwonych liści buków i jaworów. Babia Góra fascynuje i przyciąga od ponad dwóch stuleci masę turystów i nie ważne jaki masz numer pesel, wchodzą na nią zarówno rodziny z dziećmi jak i osoby 65+
Ciemne moce Diablaka.
Uwielbiam moc legend, a ta Góra ma ich niezliczoną ilość. Począwszy od diabelskich wyczynów i ukrytych bogactwach po wzniesionym na szczycie Diablaka zamku wzniesionego przez władcę piekieł dla zbójników, którzy więzili tam kobiety z orawskich wiosek. Zamku nie ma to piszę Wam na pewno, pozostały kamienie. Kamieni jest mnóstwo, cały szlak czerwony składa się z kamiennych ścieżek i schodów. Według jeszcze innych wierzeń szczyt Babiej Góry zamieszkuje mroczny bóg zła – Czarnoróg.
Geneza nazwy Babiej Góry wiąże się również z ludowymi legendami. Wedle jednej z nich miałaby ona wywodzić się od kupy kamieni wysypanych przed chałupę przez babę niebotycznych rozmiarów, wedle innej oznacza kochankę zbójnika, która widząc, jak niosą jej zabitego ukochanego, skamieniała z żalu.

Kilka faktów…
Po szczypcie bajkowych opowieści czas na kilka pewnych wiadomości: Babia Góra jest masywem górskim w Paśmie Babiogórskim, należącym do Beskidu Żywieckiego w Beskidach Zachodnich. Stanowi ona najwyższy punkt Beskidu Żywieckiego oraz całych polskich Beskidów. Najwyższym szczytem masywu jest Diablak, który mierzy 1725 m n.p.m. Co ciekawe, jego także nierzadko nazywa się Babią Górą, podobnie jak cały masyw. Diablak jest najwyższym, szczytem w Polsce oraz drugim szczytem, co do wybitności (zaraz po Śnieżce). Zalicza się go do Korony Gór Polski.

Bywam zmienna…
Nie bez powodu Babia Góra zwana jest „Matką Niepogód” i „Kapryśnicą”. Wyższe partie masywu znane są z bardzo zmiennej i kapryśnej pogody, która może stanowić dla turystów główne źródło niebezpieczeństwa, dlatego tak ważne jest przed wyjściem w góry o dobre przygotowanie.

dla takich chwil warto żyć!


