MODA,  SZAFA KAPSUŁOWA

SZAFA KAPSUŁOWA – OBUWIE. ESPADRYLE.

Swoją przygodę z butami zaczynamy mając około roczku, kiedy to Nasi rodzice wciskają nasze malutkie stopy w buty wielkości niewiele większej niż pudełeczko zapałek, wtedy to uczymy się stawiać pierwsze kroki i formuje się nam nasza stopa, która to ciągle i ciągle rośnie do statystycznie 18 roku życia.

Gdy już osiągamy wiek, w którym sami decydujemy co będziemy nosić na Naszych stopach zaczynamy eksperymentować: jedni idą w wygodę i klasyczny styl, drudzy natomiast poprzez obuwie wyrażają siebie i swoją osobowość, dla jednych obuwie to dodatek, dla drugich musi być mocno i wyraziście, jedni wymieniają je jak przysłowiowe rękawiczki, drudzy wymieniają podeszwy u szewca na nowe i chodzą kolejny sezon, jedni mają niezliczone wspomnienia w danej parze, drudzy poprzez odcisk wolą zapomnieć o nich jak najszybciej.

Zapytałam Was, moi Kochani czytelnicy czy pary obuwia w swojej szafie macie policzone. Większość osób odpowiedziała bezapelacyjnie że: nie liczę to moje skarby. Wasz wybór wcale mnie nie zdziwił spodziewałam się takiego wyniku. Obuwie to nie dodatek, obuwie to element garderoby, którego ile by nie było nigdy nie będzie za dużo.

W życiu piękne są tylko chwile. No i buty!

Nie wiem czy ktokolwiek zastanawiał się ile rodzajów obuwia obecnie dostępnych jest na rynku, myślę, że odpowiedź jest taka sama jak w przypadku mojego pytania do Was o tym czy liczycie swoje pary. Trampki, mokasyny, tenisówki, sneakers’y, adidasy, trapery, glany, trzewiki, oficerki, pointy, kierpce, kapcie, ciżemki, chodaki, kalosze, baletki, baleriny, szpilki, sandały, japonki, klapki, espadryle, koturny i wiele wiele innych, ich liczba z pewnością nie pomaga w życiowym minimalizmie.

Daj kobiecie odpowiednie buty, a podbije świat.

Na moim blogu słuchając Was i Waszych propozycji przechodzę właśnie w kolejny etap budowania szafy kapsułowej, który Nam kobietą, a może i mężczyzną ma służyć jako pomoc w odnajdywaniu swojego stylu, są elementy owiane historią, na którą kładę dość duży nacisk jako, że lubię wiedzieć skąd właściwie dana rzecz pochodzi, błądzę wśród informacji między czytanymi książkami, a Internetem, oraz słowem wielokrotnie już powtarzanym, by wybrać dla Was te najistotniejsze, a zarazem najciekawsze. Jeśli poznamy coś od pierwotnej strony dużo łatwiej będzie Nam potem łączyć i zestawiać ze sobą materiały naszych ubrań z obuwiem.

Tylko załóż wygodne buty… bo masz do przejścia całe życie.

Dziś buty dla wielu to nie dodatek, a ważny element stroju. Buty zaprojektowane przez największych projektantów są obiektem marzeń wielu kobiet. Dla tych co cenią sobie wygodę jak i ponadczasowość danej pary odnajdą się w początkowych wpisach mojego blogu, ponieważ ja jak i Wy jesteśmy na etapie szukania i zakochiwania się w tych „jedynych”.

Wróćmy do początku jako podsumowania.

Przypuszcza się, że odpowiedniki naszych butów były stosowane już 40 tysięcy lat temu. Wiadomo, że na pewno z obuwia korzystano 5 tysięcy lat temu, czego dowodzi znalezisko w 1991 roku.

W Alpach odnaleziono ciało Oetziego, człowieka z Similaun. Odkrycie to pozwoliło dowiedzieć się nam, że niegdyś obuwie tworzono z niedźwiedziej skóry i specjalnej siatki ze sznurka, która podtrzymywała konstrukcję wypełnioną sianem.

  • pierwsza para butów, która posiadała rozróżnienie na prawy i lewy powstawała w Filadelfii w 1818r.
  • aż do XVII wieku nie rozróżniano butów damskich od męskich.
  • w IX i X wieku europejscy książęta nosili najczęściej buty z drewna (drewniane buty pochodzą z Holandii)
  • kobieta potrafi w trakcie całego życia kupić średnio 469 par butów.

Po co nam były te obcasy?

Do XVI wieku Europejczycy chodzili w płaskich butach. Obcas na początku był zarezerwowany dla mężczyzn, którym łatwiej dzięki nim było utrzymać stopy w strzemionach. Kobiety zapożyczyły te modę dopiero kilkadziesiąt lat później za sprawą Katarzyny Medycejskiej, która idąc do ślubu pragnęła dodać sobie kilku centymetrów. (1553r)

Na horyzoncie czerwiec czyli znak, że do wakacji nie pozostało wiele czasu. Ten moment można wykorzystać, by przygotować się do sezonu letniego i wyposażyć swoją garderobę w buty, które sprostają upałom.

Jednym z rodzajów obuwia, znakomicie sprawdzającego się w czasie wysokich temperatur, są espadryle. Nazwa espadryle wywodzi się od słowa esparto, będącego nazwą rośliny, która służy jako składnik podeszwy buta. Najpierw ją palono, w celu wysuszenia i oczyszczenia, a następnie pleciono w bardzo charakterystyczny sposób.

Espadryle – letnie buty ze sznurka.

Ten element trawy w podeszwie w espadrylach doskonale nadaje dodatkowo szyku tym obuwiom. Jeśli miałabym przypisać te obuwie do danego stylu, pierwszą myślą jest styl boho, myślę że będą doskonałym wykończeniem stylizacji typu: haftowana bluzka ze spódnicą w kwiaty.

Espadryle dzięki swojej lekkości doskonale sprawdzą się do każdej wiosennej i letniej stylizacji w której główną rolę odgrywają paski, zarówno na bluzce jak i spodniach 3/4. Śmiało dopasujesz te niezwykle przewiewne i wygodne obuwie do luźnej plażowej stylizacji ze słomianym kapeluszem. Jednak zapomnij o rajstopach lub skarpetkach. Letnie obuwie nosi się na gołe stopy.

Jeśli dobrnęłaś/ dobrnąłeś do końca tego postu serdecznie zapraszam Cię na mój profil na IG, @pisanenapiasku.pl gdzie na bieżąco możesz śledzić poczynania odnośnie budowania szafy kapsułowej jak i ciekawostkach z tym związanych.

Ruszaj ze mną w drogę, ale nigdy nie chciej przejść się w moich butach.

A.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *