ZASŁUGUJESZ NA DOBRY MATERIAŁ – CERTYFIKATY UBRAŃ.
Niejednokrotnie, gdy otwierałam szafę czułam rozczarowanie, tak, rozczarowanie, niby miałam mnóstwo ubrań, czasem szafa się nie domykała, a dalej standardowo: „nie miałam się w co ubrać”. W tym ciągłym zastanawianiu się przyszedł moment przełomowy, w którym odkryłam „minimalizm” i to, że mniej znaczy więcej. Rozkochałam w sobie chęć posiadania mniej, ale znacznie lepszych gatunkowo rzeczy, które zostaną ze mną na dłużej. Dziś stopniowo i wytrwale buduję „capsule wardrobe”.
Jest to cykl wpisów, gdzie razem z Wami odkrywam tajniki poszczególnych jej elementów. Cykl „SZAFA KAPSUŁOWA” zaczęłyśmy razem, z potrzeby uporządkowania swojej szafy i miłości do samej siebie, od podstaw znajomości materiałów dobrych dla skóry i ciała. Następnie od etapu analizy kolorystycznej, po znajomość co robić by nie wyrzucać nienoszonych ubrań po kilka cennych wskazówek jak dbać by mieć na lata. Przygotowane na to, że nie ma nic od razu. To walka z własnymi słabościami, bo przecież my kobiety co do ubrań nie znamy limitu.
Porównywałyśmy biały t-shirt, dzięki, któremu najbardziej zrozumiałyśmy, że taniej i więcej jest tylko na chwilę, a bluzka za 30,00 zł nie posłuży nam na dłużej niż miesiąc. Wybrałyśmy swoją ulubioną koszulę, poznając jej podstawową budowę nauczyłyśmy się na co zwracać uwagę przy jej wyborze. Na koszulę narzuciłyśmy ulubiony wełniany lub żakardowy żakiet, poznając przy tym kilka ciekawych legend. W ostatnim poście pomieszałyśmy elegancje ze sportem i zrozumiałyśmy co to hoodie czy bluza crewneck.
W dzisiejszym poście chciałabym zadać Tobie kilka pytań. Niekoniecznie proszę Ciebie o odpowiedź, zadaj sobie sama te kilka pytań, przemyśl. Oczywiście jeśli natchnie Ciebie jakaś ciekawa odpowiedź, bądź chęć podzielenia się ze mną ciekawymi przemyśleniami zapraszam do kontaktu. Dziś zamykam pewien etap pisząc o certyfikatach materiałów i kończąc czytać książkę „Wychodząc z mody” J. Glogaza.
Pytania do przemyślenia:
Czy masz już nawyk czytania metek każdego materiału jaki dotkniesz czy raczej nie interesuje cię co kupujesz? W kwestii jakości ubrań uznajesz kompromisy? W kwestii ubrań wolisz kupić coś taniej, a więcej, a niżeli mniej, a lepszej jakości?

W XXI wieku, czasie coraz bardziej świadomych ekologicznie i prawnie konsumentów, marki odzieżowe prześcigają się w zapewnieniach o swojej uczciwości i solidności. Na rynku tekstylno-odzieżowym istnieje wiele dobrowolnych standardów związanych z przestrzeganiem wysokich kryteriów społecznych i środowiskowych. Ta różnorodność nie tylko utrudnia konsumentom wybór, ale może także przyprawić o zawrót głowy samych przedsiębiorców. Czym właściwie są certyfikaty ubrań? Jakie są najczęściej spotykane? Przygotowałam przegląd najczęściej spotykanych certyfikatów tekstylnych z wyjaśnieniami co tak naprawdę oznaczają dla użytkownika.
Global Organic Textile Standard – uznawany za najbardziej restrykcyjny certyfikat.
Certyfikat ten potwierdza, że cały łańcuch produkcji – od nasion roślin do gotowego produktu – opiera się na poszanowaniu środowiska naturalnego i praw pracowników w tym dotyczących godnych warunków ich zatrudnienia. Jak podaje źródło akademiazerowast.pl nad całym certyfikowaniem materiałów stoi rozporządzenie REACH (nr 1907/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady)
Certyfikat GOTS dzieli się na dwie kategorie:
1. „ORGANIC” (ekologiczne) co najmniej 95% certyfikowanych ekologicznych włókien (np.95% bawełna + 5% elastan)
2. „MADE WITH (x%) ORGANIC” – minimalnie 70% przy czym dopuszcza się maksymalnie do użycia 10% włókien syntetycznych. (np. bawełna 80% + często spotykane 20% recyklingowany poliester)
Internetową IG ankietę na znajomość według Was certyfikatów najwięcej głosów zebrał certyfikat OEKO-TEX100, rzeczywiście jest on jednym z najczęściej spotykanym wśród odzieżowych marek.
OEKO-TEX standard 100 to certyfikat świadczący o jakości produktów tekstylnych i włókienniczych, które mają bezpośrednią styczność ze skórą człowieka. Organizacja OEKO-TEX przydziela certyfikat produktom, na których zostały przeprowadzone badania mające na celu zweryfikować obecność 100 najbardziej niebezpiecznych substancji zagrażających konsumentom (tj.: nikiel, ołów, kadm, barwniki azotowe, pestycydy, chlorofenole, związki cynoorganiczne.
GRS – czyli Global Recycled Standard określa wymagania względem włókien pochodzących z recyclingu.
Celem programu GRS jest zwiększenie wykorzystania materiałów pochodzących z recyklingu przy jednoczesnej dbałości o środowisko, warunki socjalne, czy też kontrolę użytych środków chemicznych bezpiecznych dla człowieka i środowiska. Certyfikacja GRS przeznaczona jest dla produktów, które zawierają co najmniej 20% materiału pochodzącego z recyklingu (do oznaczenia logo, wymagane jest 50%). Dlatego certyfikat GRS oparty jest o łańcuch kontroli pochodzenia produktu. Oznacza to, że na każdym etapie pozyskiwania i przetwarzania surowca bezsprzecznie muszą być przestrzegane wymogi GRS.
Przemielone butelki – każdy ma je w swojej szafie.
Bluza bądź bluzka wykonana z butelek PET – brzmi co najmniej śmiesznie. W takim odzieniu można by się jedynie pokazać na jakimś przedstawieniu w szkole podstawowej. To myślenie tych, którzy nie znają podstaw recyklingu. Na pewno jednak taką bluzkę każdy, a nawet Ty, masz w swojej szafie.
Zasługujemy by nosić dobre materiały, sprawdzone, bez żadnych metali ciężkich, syntetycznych włókien czy pestycydów. Wystarczy tylko przeczytać metkę odzieży, którą właśnie mamy w dłoniach. Wystarczy tylko, a może aż dobrze wybrać. Pomoże Nam w tym certyfikacja materiałów. Certyfikowanie jest moim zdaniem dość ważnym bodźcem dla świata mody, by w globalnej machinie produkcji, nie zapominać o uczciwym i odpowiedzialnym działaniu producentów.
Bądź świadomym konsumentem.


