29. – TO CO W ŚRODKU.
Rok temu życzyłam sobie Was. W tym roku Was mam, garstkę, ale to tyle, dokładnie tyle ile potrzebuje, bo żyję w minimalizmie, do szczęścia wiele nie potrzebuję.
Nadymałam policzki by ze śmiechem wypuścić powietrze.
– 29 – pomyślałam. Założyłam ołówek za ucho i zaczęłam stukać w klawiaturę myśli, że ten rok był swego rodzaju nauczycielem. Surowym nauczycielem. Takim co to linijką po łapach leje za każdy źle powiedziany wynik.
Ten rok nauczył nie planować nic powyżej 1 dnia. Po prostu żyć i być szczęśliwą. Brać to co daje i wykorzystywać szansę. Zakochiwać się w naturze i odkrywać swoją twórczość.
Ten rok nauczył dbać o bliskich i swoje zdrowie. Nauczył mówić prawdę lub nic. Dostrzegać drobne gesty. Słyszeć dobre słowa bo wcześniej wierzyłam, że słowa mają zęby i gryzą, złapać pomocną dłoń i uwierzyć, że nie każdy podkłada mi kłody pod nogi.
Ten rok nauczył widzieć życie inaczej, wiedzieć że każdego prędzej czy później czeka śmierć. Godzić się, że nic i nikt nie jest dany na zawsze. Zmyć z oczu strach i patrzeć prosto w oczy. Doceniać człowieka obok. Być – gdy toczy się rozmowa.
Ten rok nauczył odrosnąć po stracie, wbić korzenie w dobrym miejscu, przywiązać się do miejsc i ludzi, zacząć od nowa z innymi myślami w głowie. Zawalczyć o sprawiedliwość, honor i spokój.
Ten rok nauczył mnie kochać TO CO W ŚRODKU!
„Uważaj czego pragniesz, bo może się spełnić”


