MINIMALISTYCZNY SZYK – W NIM CI DO TWARZY
O tym dlaczego w ostatnim czasie z minimalizmem jest każdemu do twarzy niewiele potrzebuję argumentów. Wystarczy jeden. Otaczanie się dużą ilością ubrań powoduje że nie masz się w co ubrać. Twoja szafa pęka w szwach, a za każdym razem gdy chcesz gdzieś wyjść, towarzysko czy wieczorowo masz problem bo „nie masz co na siebie włożyć” Posiadanie mnóstwa ubrań jest moim skromnym zdaniem jakiegoś rodzaju zakupoholizmem, posiadasz rzeczy, które miałaś na sobie np tylko raz? albo nie miałaś/miałeś ich na sobie wcale? Bingo! Potrzebujesz minimalistycznego szyku. Potrzebujesz zobaczyć, że to w prostocie jest siła
Wystawy sklepowe kuszą promocjami, nowymi modnymi krojami, kolorami, więc kupujesz kolejną niedopasowaną rzecz.
Punkt pierwszy! Myśl do czego możesz założyć daną rzecz.
To że właśnie w tym momencie spodobała ci się i kupiłaś czerwoną koszulę w kratę albo spódnice boho, ale w sumie nie masz z czym jej skomponować to znak, że zupełnie nie zdajesz sobie sprawy z tego, co dokładnie znajduje się w Twojej szafie.
Punkt drugi. Miej świadomość jakie rzeczy posiadasz w szafie.
To ważne by wiedzieć co ma się w swojej szafie. Dokładnie w momencie w którym coś spodoba się Tobie w sklepie jesteś w stanie zwizualizować sobie i zestawić w myślach z dostępnymi rzeczami, które już posiadasz. Jeśli więc masz 30 par koszulek czy 25 par spodni, nie jesteś w stanie zapamiętać kroju i koloru każdej z tych rzeczy więc zupełnie nie masz pojęcia z czym zestawić czerwoną koszulę w kratę. Kupujesz więc kota w worku.
Punkt trzeci. Kupuj dobre gatunkowo rzeczy.
Nie chcę polecać tutaj godnych marek, może jeszcze nie w tym momencie, ale gdy bierzesz coś w dłonie sama dobrze widzisz czy wypierzesz to raz i jeszcze będziesz mogła założyć czy stanie się ta np. bluzka zwykła zszarzałą „szmatką”. Ważny jest skład materiału. Poliestry i inne szorstkie materiały nieprzyjemne dla skóry odstaw na bok. Uwierz, Twoja skóra czuje to co nosisz. Postaw na bawełnę, zamsz czy np. wiskozę.
Punkt czwarty. Przerost formy nad treścią. Mniej znaczy więcej.
Tak jak i w twojej szafie jest lub już było za dużo rzeczy, tak jeśli Ty ubierzesz na siebie zbyt dużo krzykliwych i różniących się od siebie stylów, krojów czy kolorów (nie mam tu na myśli kontrastów) dołączysz do klubu modowych wpadek.
Jesień do dobry czas by zagościły w Twojej szafie ciepłe i przyjemne dla skóry kolory, robi się coraz zimniej więc coraz częściej będziesz tulić się do np. ciepłych golfów czy kardiganów.

Nie będę odkrywcą jeśli teraz przedstawię Wam 10 rzeczy (każda z Was je z pewnością zna, ale być może zapomniała, albo zupełnie nie ma pojęcia jaką moc mają), które są bazą do stworzenia szafy, w której zawsze będziesz miała co na siebie włożyć.
- Biały t-shirt – banalny! ale biały t-shirt założysz do WSZYSTKIEGO! – to co jest ważne w doborze takiego t-shirt to jego jakość i to zeby nie był prześwitujący;
- Czarna koszula – najlepiej z wiskozy – to jest coś co można wykorzystać do kilkudziesięciu stylizacji;
- Sweter – wasz ulubiony. Może to być np. biały golf, lub sweter w waszym ulubionym kolorze (w moim przypadku będzie to brąz);
- Jeans’owa kurtka, lub jak kto woli katana- to jest rzecz, którą połączysz z wieloma rzeczami i kolorami – białym t-shirt’em, czarną koszulą czy lekkim swetrem;
- Ramoneska (kurtka skórzana) idealna do wielu stylizacji – dodaje charakteru każdej stylizacji;
- Sukienka – „mała czarna”, „czerwona”, wasza ulubiona, po prostu, każda kobieta musi mieć choćby jedną sukienkę w szafie;
- Czarne dopasowane „rurki” – to czarne „rurki” co tu dużo pisać.
- Spodnie lniane – materiałowe – nie muszą być do końca dopasowane, luźne, dodadzą z pewnością lekkości.
- Szorty – czyli letni uniwersalny ciuch. Najlepiej z wyższym stanem.
- Spódnica (sztruksowa, z lateksu czy po prosu czarny zamsz) – to jest taki element garderoby, który pasować będzie do każdej wymienionej wyżej rzeczy garderoby górnej.
Wszystko to co wymieniłam na pewno znacie, zauważcie, że jest to wszystko w stonowanych kolorach: biel, czerń, odcienie brązu. Te trzy kolory są dla mnie bazą i super podstawą do stworzenia najlepszych stylizacji i dodania minimalistycznego szyku. na codzienność.
Do dzieła!


