POZNAJ POLSKĘ,  TURYSTYKA

POZNAJ POLSKĘ – OGRODY HORTULUS I MIELNO

CIEPŁY WIATR DZIAŁA NA MNIE JAK ZNIECZULENIE.

Zanim wiał miałam głos, miałam imię i miałam korzenie i jak skała, czułam moc i ciążenie.

Wyspy mają to do siebie, że porywy wiatru są o wiele bardziej mocniejsze niż te na lądzie. Mieszkając na wyspach, zdaje sobie zawsze z tego sprawę. Pierwszy powiew wiosny, muśnięcie gorącego lata, przeszywający i mokry jesienią oraz mroźny i zimny jak lód zimą. Znam wiatru każde oblicze.

Wiatr to oddech przyrody.

Spakowałam kilka dobrych myśli, sportowe ciuchy. Czułam słodki smak cytrynowej herbaty w ustach. Ubrana w kolory ziemi wyszłam z mieszkania. Na policzkach czułam ciepły wiatr, wiatr zmian zaczął wiać. Lepszych zmian. W końcu poczułam, że wszystko zaczyna się układać, smutek po stracie bliskiej osoby wiatr koi przy mocniejszych podmuchach, udało się skleić też połamane skrzydła, odrosnąć po stracie pracy, odnaleźć siebie. Zacząć kochać.

Powrót do natury – powrót do siebie.

Wcale nie trzeba daleko iść. Nie trzeba włączać nawigacji, używać mapy google. Nie trzeba cofać, zawracać. Trzeba się po prostu zatrzymać.

Piszę ten tekst i chciałabym umieć nazwać to co czuję. Najprościej: Oddycham. Oddychanie jest proste, jest za darmo, robię to bezwiednie, to coś bez czego nie mogłabym żyć.

pierwszy zjedzony kwiat w yciu :D <3

Baśniowy świat utworzony ludzką ręką.

Staram się znaleźć odpowiednie hasło dla ogrodów które odwiedziłam. Pierwsze co przychodzi mi do głowy to właśnie baśnie lub wersy lektury „Tajemniczy ogród”, w której to dzięki odwiedzinom w zaczarowanym ogrodzie chory chłopiec cudownie zdrowieje. Natura ma moc uzdrawiania. Świadczy o tym chociażby sylwo terapia lub jak kto woli drzewo terapia (z łac. silva – las) to nic innego jak przebywanie w obecności drzew i krzewów, przytulanie się do nich, dotykanie. Zwolennicy tej metody twierdzą, że towarzystwo natury pobudza ludzki organizm do samoleczenia i już samo przebywanie wśród drzew może poprawić samopoczucie.

Drzewo terapi praktykuje odkd odszed z tego wiata bliski mi mczyzna. kocha natur i drzewa, dziki drzewo terapii czuj jego obecno.

Podziwiaj ale nie zrywaj. dotykaj ale nie niszcz.

Jestem kobietą, która w dotyku czuje moc, dlatego jeśli czegoś nie dotknę nie uwierzę, że istnieje. W Ogrodach Hortulus chciałam dotykać wszystkiego. Absolutnie jak dziecko z uśmiechem w oczach skakałam z kwiatka na kwiatek dotykając i mówiąc do napotkanych pięknych roślin.

Ogrody Hortulus Spectabilis (z łac. hortululus znaczy ogródek) położone są w Dobrzycy i zostały udostępnione do zwiedzania w czerwcu 2014 roku. Centralnym punktem, który może przysporzyć sporo atrakcji dla dzieci jak i dorosłych jest labirynt. Jest to największy w świecie labirynt grabowy, który powstał z 18 tysięcy sztuk sadzonek tego drzewa. Labirynt zajmuje powierzchnię 1 ha, ma ściany o wysokości 2 metrów, a łączna długości jego korytarzy wynosi ponad 3,2 km.

Najpiękniejsze w naturze jest to, że można do niej powracać, kiedy tylko ma się na to ochotę, a już najpewniej i najlepiej jest w niej pozostać. Jeśli naprawdę czuję, że potrzebuję otrząsnąć się z codzienności pełnej glutenu i laktozy, natłoku wiadomości, wyzwań, pustych kalorii, niepotrzebnych dialogów, gigabajtów, aps’ów, pln-ów, robię to od razu, bez czytania mądrych książek pt.: „100 porad na…”, bo w tej całej naturze ważna jest intuicja. Wystarczy pozwolić sobie wybrać naprawdę to co czuję. Intuicja jest swego rodzaju impulsem, który biegnie gdzieś przez kręgosłup i w postaci myśli trafia wprost do głowy.

Ten mój powrót do natury jest swego rodzaju protestem. Krzykiem. Na zmiany klimatu, które niekoniecznie dotkną mnie lecz młodsze pokolenia. Uwolnieniem. Na zachwiany stan równowagi organizmu oraz pogodzeniem się ze śmiercią, ponieważ wszystko w przyrodzie kiedyś umrze. Manifestem. Na to czego dotyka moja skóra i czym karmię swoje ciało.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *