EMOCJE

W MIEŚCIE TO ZAWSZE JEST TŁOK.

Pamiętasz chcieliśmy być sami, a w mieście to zawsze jest tłok. Pogoda wcale nie nakłaniała do wyjścia z mieszkania, rzęsisty deszcz wpadał za kołnierz przemokniętej już kurtki, pomyślałam, że albo jakaś kawa albo skończę marnie. Przeskoczyłam na drugą stronę ulicy i znalazłam się w miejscu, w którym serwują najlepszą kawę w mieście i mimo mojej bezkofeinowej diety uległam pokusie. Uśmiechnęłam się z przekonaniem, że jestem osobą, która w torebce zawsze ma książkę, przecież nigdy nie wiadomo kiedy i gdzie dopadnie chęć czytania. Kawiarnia była pełna. Tłok. Godzina 11:00 to najlepsza pora na „drugą kawę”. Przeplatająca się w głowie coffeemuzyka z szumem ludzkich głosów. Wytarłam krople deszczu z twarzy i pomyślałam że dziś zrobiłam sobie najlepszy makijaż. Lipcowy deszcz jest najcieplejszym deszczem w roku.
A. #♥

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *